www.wyprawy21.cykloid.pl :: Wyprawy Rowerowe XXI wieku
Tekst i fotografie: Artur Lorenc
Gdy wiele miesięcy wcześniej zastanawiałem się nad miejscem podróży pomysłów pałętało mi się po głowie całe mnóstwo, aż miałem mętlik w głowie. Przeglądając mapę Europy, mój wzrok zawsze wędrował na północ. Skandynawia jest tą częścią kontynentu europejskiego, gdzie można odnaleźć dziewiczą przyrodę, na której człowiek nie odcisnął jeszcze swojego piętna. Norwegii w szczególności natura nie poskąpiła tego bogactwa, więc wybór padł właśnie na ten kraj. Po podjęciu decyzji jakoś dziwnie oczywiste wydawało mi się, że będzie to wyprawa rowerowa, ale nie potrafię powiedzieć dlaczego. Przygotowania trwały kilka miesięcy, gdyż organizowałem wszystko od zera, jak to za pierwszym razem bywa.
Zaczęło się od szukania informacji w internecie. Spędzałem niezliczoną ilość godzin na przeglądaniu stron o przeróżnej tematyce. Gromadziłem wszystko, co możliwe zarówno o Norwegii, jaki i o wyposażeniu, które będzie mi potrzebne. Było to moje pierwsze tego rodzaju przedsięwzięcie i musiałem zgromadzić cały potrzebny sprzęt. Czytałem więc co tylko wpadło mi ręce o producentach jak i o materiałach, z których jest on wykonany, tak, aby mieć pełny przegląd sytuacji. Studiując godzinami mapy, co chwilę zmieniałem trasę podróży gdyż chciałem opracować jak najbardziej atrakcyjną i obejmującą najciekawsze miejsca. Wszystkiego za jednym razem zobaczyć się jednak nie da, więc powstawały dylematy, które trzeba było jakoś rozwiązać i znaleźć kompromis. Od ogółu do szczegółu, z tygodnia na tydzień wszystko co raz bardziej zaczynało stanowić spójną całość. Po dopracowaniu trasy pozostał jeszcze zakup sprzętu i tutaj ponownie zaczęły się problemy co wybrać.
Na dwa tygodnie przed wyprawą udało mi się zgromadzić najważniejsze wyposażenie. Na koniec zostawiłem sobie kilka drobiazgów, których lista wydłużała się im bliżej terminu rozpoczęcia podróży. Uzupełniałem ją dosłownie cały czas. Zdarzało mi się nawet kilka razy wstawać w nocy gdyż coś mi się jeszcze przypomniało i dopisywać to do listy. Żyłem już tylko tym jednym wydarzeniem i myślałem co jeszcze może mi się przydać. Gdy przeglądałem swoje zapiski nic nie mogłem wymyślić, a pomysły przychodziły mi do głowy w najdziwniejszych miejscach, najczęściej kiedy się nad tym nie zastanawiałem.
Wreszcie tuż przed wyprawą miałem dopięte wszystko na ostatni guzik. Przerażała mnie tylko ilość całego sprzętu i ekwipunku, który zajmował po rozłożeniu sporą część mojego pokoju. Spoglądając na sakwy, w które musiałem to wszystko upchnąć, nie miałem pojęcia jak tego dokonam. Gdy zacząłem wielkie pakowanie, bo tak trzeba to nazwać, moje obawy potwierdziły się. Niestety, gdy sakwy były już pełne, to część ekwipunku leżała jeszcze na podłodze czekając na załadunek. Cóż, pozostało mi więc rozpakować je i zacząć wszystko od nowa. Od początku musiałem układać rzeczy w sakwach, tym razem w innej kolejności i wpychałem co się dało gdziekolwiek było trochę luzu. Przypominało to dosłownie układankę, w której trzeba dopasować do siebie poszczególne elementy. Z każdą minutą ogarniało mnie co raz większe zwątpienie - a co będzie jak się nie zmieści? Już zaczynałem zastanawiać się, z czego mogę ewentualnie zrezygnować, ale jakoś nic nie przychodziło mi do głowy. Wszystko było tak wyselekcjonowane, że zwyczajnie trudno mi było cokolwiek odrzucić. Robiłem co mogłem, a nie mieściło się i tak zbyt wiele. Więcej niż byłem skłonny zaakceptować. W końcu po którejś z kolei próbie udało się. Kilka minut po północy mokry od potu, jakbym już zaczął rowerowe zmagania, mogłem wreszcie odsapnąć. Popatrzyłem tylko na dwa opakowania makaronu i musli, dla których nie starczyło już miejsca i pomyślałem, iż to musi być cud, że prawie wszystko udało się zapakować.
Z głową pełną obaw kładłem się spać. Zastanawiałem się jak z tymi sakwami dojadę do Gdyni, tym bardziej, że będę zdany na łaskę naszej polskiej kolei i czekają mnie przesiadki z tym całym majdanem. Usnąłem z myślą, że jakoś to będzie, a na zapas nie ma się co martwić.
Contents copyright © 2001-2010, CYKLOiD. All rights reserved.
Zawartość oraz forma Kalendarza Wypraw Rowerowych XXI wieku podlegają ochronie praw autorskich. Kalendarz...XXI wieku nie może być powielany lub prezentowany w inny sposób jak tylko na stronie macierzystej projektu, to jest http://wyprawy21.cykloid.pl/.