www.wyprawy21.cykloid.pl :: Wyprawy Rowerowe XXI wieku

Relacje z wypraw...

Relacja z wyprawy rowerowej Nordcapp - dalej już nie można

Tekst i fotografie:Mateusz Wieteska i Michał Stefanowski

Udało się!

Po 18 dniach jazdy drogami Szwecji, Norwegii i Finlandii wjechaliśmy na NORDKAPP, skalisty cypel nad morzem Arktycznym.
Po 34 dniach od wyruszenia z Polski byliśmy z powrotem w ojczyźnie. Przejechaliśmy w sumie 4510km.
Każdego dnia byliśmy na rowerze niezależnie od pogody, nastroju czy doskwierających kontuzji.
Nie korzystaliśmy z udogodnień przygotowanych dla turystów, zdani byliśmy tylko na siebie,samodzielnie organizując sobie obozowiska i przyrządzając posiłki przeważnie z przywiezionych z Polski produktów.
Każdy dzień wyprawy przynosił nowe doznania i przygody, które staraliśmy się dokumentować notatkami i fotografiami. Powstała z tego relacja będąca rodzajem dziennika z podróży.

Oto opis jednego z dni naszych wojaży:

Dzień dwunasty (16.07.2004)

Trasa: Person - Ranea - Tore- Overkalix - Ansvar- Teurajarvi 154km

Początek dnia nie przyniósł nic ciekawego. Sprawnie zwinęliśmy obozowisko po skonsumowaniu skromnego śniadania. Słońce przypiekało niemiłosiernie co wraz z ukształtowaniem terenu nie sprzyjało szybkiej jeździe. Tego dnia w miejscowości Tore nastąpiło podwójne pożegnanie, chwilowe z Bałtykiem i chyba już na zawsze z trasą E4. Ale jeszcze przed tym miastem napotykaliśmy pierwsze renifery. Rodzinka tych zabawnych zwierząt była rozdzielona, samica biegała na drodze odgrodzona od reszty stadka płotem. Po zrobieniu paru zdjęć próbowaliśmy zapędzić ją do lasu przez bramę co jednak skończyło się niepowodzeniem. W sumie zwierzęta nie zrobiły na nas większego wrażenia. Spotkane okazy dalekie były od tych "katalogowych" jakich się spodziewaliśmy i chcieliśmy zobaczyć.

krajobraz norwegia na Alte
Trasa wyprawy

W Tore skręciliśmy na drogę E10 a następnie na 392 na Pajale. Wjechaliśmy do Overkalix Kommun które w herbie ma niedźwiedzia (natychmiast wykluczyliśmy nocleg w lesie :) ). W drodze na Pajale przekroczyliśmy Koło Polarne. Oznakowane ono jest na drodze bardzo skromnie; tablica informacyjna, jakaś instalacja z kulą i tyle. Ale fakt jego przekroczenia oznaczał realizację pierwszego celu naszej wyprawy. Od tej pory etapy nocne stały się nocnymi tylko z nazwy :). Czekało nas kilka lub kilkanaście dni podróży bez zachodu słońca, bez mroku nocy...

znak na Nordcapp i my

Im dalej poruszaliśmy się na północ tym więcej spotykaliśmy reniferów i ...komarów. Te pierwsze nawet nas bawiły swoim dziwacznym zachowaniem ale latający krwiopijcy stali się dla nas plagą, kąsały nawet podczas szybkiej jazdy. Schematy naszych wieczorów uległy drobnym zmianom. Od razu po zatrzymaniu ubieraliśmy się w bluzy i długie spodnie, inaczej nie można było wykonać swobodnie żadnej czynności. Komary atakowały wraz z malutkimi meszkami będąc naprawdę bardzo męczącymi i denerwującymi intruzami. "Off" i inne mazidła nie działały. Koło każdego z nas latało setki komarów i meszek czających się na jakiś kawałek odsłoniętego ciała. Co ciekawe komary nigdy nie atakowały od razu, czasem gdy się zatrzymywaliśmy mieliśmy nawet nadzieje ze ich nie ma, ale po minucie brzęczał jeden, po dwóch już trochę więcej a po pięciu atakowała nas cała chmara. Zdesperowane komary topiły się w jedzeniu, wlatywały do uszu, oczu i ust. Dzięki nim w szybkości rozbijania namiotów zaczęliśmy bić rekordy świata. Zaczęliśmy również jadać posiłki osobno, zamknięci w namiotach. Wieczorem przed pójściem spać należało zrobić w namiocie eksterminacje komarów, bo nie ważne jak się człowiek starał to ze dwadzieścia potrafiło wlecieć do środka. Usuniecie intruzów z namiotu nie poprawiło komfortu nocnego wypoczynku, trzeba było spać przy akompaniamencie setek tych które utknęły między tropikiem a namiotem. Nigdy nie spodziewałem się że Gustav z Hudiksvall mówiąc że czeka na nas na Północy dużo komarów miał na myśli aż takie ilości.

Nocowaliśmy tego dnia na terenie gospodarstwa w miejscowości Teurajarvi, która to w herbie ma .............. KOMARA.

kreacja deszczowa i atak na Nordcapp my i flaga AWF i kula na krancu Europy

Całą relację (dziennik, fotografie, mapa trasy) i wiele innych ciekawych informacji można znaleźć na naszej stronie www.nordcapp2004.pl

Zapraszamy

Contents copyright © 2001-2010, CYKLOiD. All rights reserved.
Zawartość oraz forma Kalendarza Wypraw Rowerowych XXI wieku podlegają ochronie praw autorskich. Kalendarz...XXI wieku nie może być powielany lub prezentowany w inny sposób jak tylko na stronie macierzystej projektu, to jest http://wyprawy21.cykloid.pl/.