www.wyprawy21.cykloid.pl :: Wyprawy Rowerowe XXI wieku
Cóż o sobie...? Mieszkam w Gorlicach i w zasadzie to jestem geografem - takie przynajmniej mam przygotowanie teoretyczne,natomiast w rzeczywistości...? Hmmm...mój zawód wykonywany to alpinista przemysłowy (jakkolwiek abstrakcyjnie by to nie brzmiało;))i generalnie zajmuję się tzw. pracami wysokościowymi malując, myjąc, konserwyjąc, wznosząc lub burząc wszelkie budowle, do których nie da się sięgnąć z ziemi. Poza tym od czasu do czasu pomagam przy organizacji różnego rodzaju imprez integracyjnych i prowadzeniu wyjazdów off-road'owych w różne części świata. W tym wszystkim jest oczywiście miejsce na rower, który w mniejszym lub większym stopniu towarzyszył mi od maleńkości - był wigry 3, potem kultowy "romet orkan", był też góral klasy komunijnej ;). Przez 2 tygodnie byłem również szczęśliwym posiadaczem ordynarnej podróbki Gianta, którą kupiłem w Kashgarze za 100 dolarów, a udało mi się jakimś cudem przejechać na tym rowerze Karakorum Highway:). Na codzień wraz z kilkoma towarzyszami ujeżdżamy namiętnie i z zapamiętaniem piękne okoliczności Beskidu Niskiego, w który korzystając z okazji zapraszam wszystkich miłośników pedałowania po górach.
Tekst: Tomek Budzioch
Dwa lata temu miałem niewątpliwą przyjemność przejechać samochodem trasę z Shimli przez Srinagar, Kargil, Leh i Manali. Wtedy to z zazdrością i niekłamanym podziwem spoglądałem na nielicznych rowerzystów mijanych po drodze, którzy w palącym słońcu i rozrzedzonym górskim powietrzu wspinali się mozolnie na jedną z najwyższych na świecie przejezdnych przełęczy. I to za pewne wtedy gdzieś głęboko w mózgu (to taki oksymoron ) zrodziło się marzenie, które po wielu dniach rozważań i ciężkich myślenic zaowocowało planem wycieczki rowerowej w indyjską część Kaszmiru i Himalajów.
Wyjazd z Polski zaplanowałem na 26. czerwca a powrót na 8. września. Plan wyprawy zakłada start i metę w Chandigarh, dokąd zamierzam się dostać pociągiem z Delhi. Stamtąd przez Shimlę i Dharamsalę chcę dojechać do Srinagaru, skąd dalej przez Kargil i Lamayuru do Leh. W Leh w planie jest spotkanie z moimi znajomymi i krótki trekking na Stok Kangri (6125 mnpm) (co z tego wyjdzie i czy zgramy się w czasie to jeszcze zobaczymy). Dalej trasa będzie prowadzić przez przełęcz Khardung do doliny Nubry, skąd przez Durbuk i Chang La (5290 mnpm) do głównej drogi łączącej Leh z Manali. Jeśli starczy czasu i sił to może uda się dotrzeć do Jeziora Moriri ... a potem to pozostanie już tylko dojechać do Rothang Pass bo stamtąd to w zasadzie z górki jest ;). Taki jest plan. A jak będzie, to jak mawia znajomy góral, sie obada, to sie uwidzi, bo wiemy wszyscy, że najłatwiej rozśmieszyć Boga opowiadając Mu o swoich planach :).
Do pokonania jest około 2500 km i kilka przełęczy przekraczających 5000 mnpm, no i oczywiście własne słabości, które mogą stać się najtrudniejszą przeszkodą. No i do tego wszystkiego ciężki do ogarnięcia dla Europejczyka ruch samochodowy, który w Indiach rządzi się swoimi, bardzo trudnymi do sformułowania regułami- kto był ten wie ;))).
Contents copyright © 2001-2010, CYKLOiD. All rights reserved.
Zawartość oraz forma Kalendarza Wypraw Rowerowych XXI wieku podlegają ochronie praw autorskich. Kalendarz...XXI wieku nie może być powielany lub prezentowany w inny sposób jak tylko na stronie macierzystej projektu, to jest http://wyprawy21.cykloid.pl/.