www.wyprawy21.cykloid.pl :: Wyprawy Rowerowe XXI wieku
Dokąd pojedziemy w tym roku? - takie pytanie zadaliśmy sobie pewnego zimowego dnia 2009 roku, a może był to jeszcze 2008 r. Mając w myślach zeszłoroczną wyprawę do Wilna długo myśleliśmy nad wyborem kolejnego celu. Było wiele opcji do wyboru: był i Wiedeń i Morze Adriatyckie oraz Morze Bałtyckie. Postanowiliśmy, że pojedziemy nad nasz Bałtyk. Tylko teraz w które miejsce? Też były różne opcje, ale zostało na tym, że pojedziemy na Rozewie - najdalej wysunięty punkt na północy Polski. Skoro uświadomiliśmy sobie, że jest to najdalszy punkt, to wpadliśmy na pomysł "zdobycia" wszystkich punktów. Ale żeby nie było tak prosto to wymyśliliśmy, że przez kolejne 4 lata będziemy zdobywać kolejne punkty najdalej wysunięte w Polsce - jeden rok - jeden punkt. Ambitny plan, ale do zrealizowania.więcej »»
Samotna wyprawa przez Szwecję, Norwegię i Finlandię. Apetyt na wiele przygód i przepięknych widoków. Dwa miesiące innej rzeczywistości, podejmowania nowych decyzji i walki z własnymi słabościami. więcej »»
Wszystko zaczęło się niewinnie, bo od weekendowych wypadów nad jedno z pilskich jezior. Początkowo uczestniczyli w tych wycieczkach Paweł, Marcin i Radek, lecz pewnego słonecznego dnia wybrał się z nami Robert i tak już zostało. Jednak po chwili byliśmy głodni nowych wrażeń. Chcieliśmy przekraczać coraz to więcej granic i przeżyć nasza wielką wspólną przygodę. No i zaczęły się wspólne wypady, przez cały 2008. Na początku tego roku postanowiliśmy zwiedzić nasz kraj i pokazać niedowiarkom, że Polska też potrafi być piękna w myśl zasady "cudze chwalicie swego nie znacie". więcej »»
Podróż rozpoczniemy ok. 13 kwietnia (data nie jest dokładnie określona, bo konkretne bilety kupimy dopiero 10 marca) Wylotem z Polski do Londynu. Przesiadka w Londynie i lot bezpośredni do Kuala Lumpur. Tam wszystko się zacznie. Po przygotowywaniu rowerów i sprzętu ruszymy w drogę.
Malezja, Kuala Lumpur niesamowita mieszanka nowoczesności i historii. Nad miastem górują najwyższe bliźniacze budynki świata Petronas Towers, zwane tu KLCC (Kuala Lumpur City Center) oraz Menara KL, wieża telewizyjna. Wejście na most łączący wieże i na Menare KL... więcej »»
Patagoński początek.
Czasem marzenia się spełniają. Coyhaique. Kruczowłosa dziesięcioletnia Mila chyba nie do końca rozumie, co przed chwilą powiedziałem. - To prezent dla ciebie - powtarzam, pokazując palcem oparty o drzewo niebieski rower marki Oxford. Niewymuszony uśmiech dziecka wystarczył za odpowiedź. Zrozumiała. więcej »»
Pustynia jak żadne inne miejsce na świecie od zawsze kojarzona była z czymś niedostępnym i niebezpiecznym, jednocześnie działała jak magnes na ludzi rządnych wrażeń. Słońce rozgrzewające w ciągu dnia termometr do czerwoności, mroźne noce, brak wody i wijący się przez setki kilometrów pustyni pasek asfaltu - tak wygląda Trans Sahara Atlantic Route, która łączy Maroko z Senegalem, a to tylko część samotnej wyprawy rowerowej. więcej »»
Ekspedycja Patagoński Triatlon należeć będzie do bardzo trudnych wyczynów sportowych. Ekstremalnie trudne warunki pogodowe i bardzo ciężka pod względem technicznym droga, klasyfikuje wprawę na najwyższy poziom ekstremum.
Wyprawa rozpocznie się w Neuquen, na północy Patagonii. Dwójka polaków przejedzie odcinek 2000km na rowerach, przemierzając na początku wyżynę patagońską, by po kilkuset kilometrach wjechać w Andyjską Kordylierę. więcej »»
Pierwsze plany wyprawy do Skandynawii sięgają naszych czasów licealnych, gdy dopiero rozpoczynaliśmy przygodę z rowerami i turystyką aktywną. Przez szereg lat zamiary te były trudne do zrealizowania ze względów czasowych, finansowych czy po prostu z braku doświadczenia w organizacji przedsięwzięć na tak dużą skalę.
Nadszedł jednak czas końca studiów i gdy zawisło nad nami widmo pracy zawodowej i wiążących się z tym ograniczonym możliwości czasowych, zdecydowaliśmy, że jest to najwyższa pora na realizację dawnych zamierzeń.
Planowanie trasy rozpoczęliśmy od wyszukania najciekawszych miejsc na Półwyspie Skandynawskim i szybko zorientowaliśmy się, że atrakcje wystarczyłyby na niejedną, a trzy wyprawy. Po wstępnej selekcji na naszej liście znalazły się fiordy, Góry Skandynawskie, bezkresne przestrzenie Laponii, Koło Podbiegunowe, wioska św. Mikołaja w Rovaniemi oraz miasta takie jak Kopenhaga, Oslo, Göteborg i Sztokholm. Mając już listę miejsc, które chcemy odwiedzić, przeszliśmy do układania spójnej trasy, która obejmowałaby wszystkie te punkty. więcej »»
Po 43 dniach i spędzeniu na rowerach 38 dni, wyprawa do Skandynawii zakończyła się pełnym sukcesem. Przejechaliśmy 4079 km, w tym na rowerach 3114 km. Podróż nasza przebiegała następująco.
Z Siedlec pojechaliśmy samochodem do Talina, a stamtąd przepłynęliśmy promem do Helsinek i tu zaczęła się nasza podróż rowerami. Przez Lahti, Jyvaskyla, Oulu, Kemi, Rovaniemi dotarliśmy za koło podbiegunowe do wioski SANTA CLAUS (Święty Mikołaj). Po wizycie u mikołaja, która dostarczyła nie zapomnianych wrażeń (pękający lód, płynąca lawa, magiczna atmosfera) wyruszyliśmy w drogę powrotną zwiedzając całe fińskie wybrzeże morza Bałtyckiego jadąc przez Kemi, Oulu, Raahe, Kokkola, Vaasa, Pori do Helsinek. Tu przepłynęliśmy promem do Talina i trasą Via Baltica, jadąc dalej na rowerach przez Estonie, Łotwę i Litwę, dotarliśmy do Polski, do Siedlec. więcej »»
Start wyprawy rowerowej Pekin 2008 przewidziany jest 08.04.2008 roku. Droga prowadzi z Gdańska przez Wilno, Daugavpils, Moskwę, Irkuck, Ułan Bator, Szanghaj aż do Pekinu, do którego przyjazd jest przewidywany w dniu 08.08.2008 roku, tj. w dniu Ceremonii Otwarcia Igrzysk Olimpijskich Pekin 2008.
Taki, a nie inny wybór drogi, był od samego początku dla mnie oczywisty. Już kilka lat temu zapragnąłem zwiedzić oraz zapoznać się z obyczajami mieszkańców państw, wchodzących do niedawna w skład byłego ZSRR. Dlatego też droga prowadzi przez Litwę, Łotwę i Rosję (kilka tysięcy kilometrów). Następnie Mongolia, państwo jakże piękne i nieznane u nas. A na koniec państwo środka, gdzie jest przewidziany ok. dwumiesięczny pobyt. W tym czasie odbędzie się podróż po jego znacznej części, a jej kulminacją będzie przyjazd na Igrzyska Olimpijskie do Pekinu. więcej »»
Międzynarodowa Wyprawa Rowerowa Balticcycle z Olimpii do Pekinu
Olimpijski Jedwabny Szlak czeka!!!
Zaczynamy na antycznym stadionie w Olimpii 20 lutego, by po 171 dniach dojechać do Pekinu w dniu inauguracji Igrzysk. Jadąc z Zachodu na Wschód przemierzymy 9 państw, pokonując około 12 000km więcej »»
Podczas całej wyprawy, przez 16 dni, przejechaliśmy 559 km. daje to ok. 35 km dziennego przejazdu. Nie zamierzaliśmy, podczas pobytu w Szwecji, dokonywać extremalnych wyczynów. Okoliczności organizacyjne, zmusiły nas do rezygnacji z dojazdu do Danii. Potencjał możliwości fizycznych dziewczynek od 19 letniej Justyny, po 12 letnie Alicję i Olę, był bowiem bardzo zróżnicowany, podobnie jak rowery które posiadamy. więcej »»
Pomysł wyjazdu do Tybetu w styczniu (2007) i przejechania pasma Himalajów na rowerze w środku zimy nie zrodził się we mnie aby odreagować nieznośne, letnie upały, doskwierające podczas wakacji na śródziemnomorskiej plaży. Nie wziął się również z jakichś masochistycznych pobudek, ani z tego, że jazdę po bezdrożach w trzydziestostopniowym mrozie i silnie wiejącym lodowatym wietrze przedkładam nad letnią przejażdżkę po urokliwych polach i lasach. Był po prostu koniecznością, która skłoniła mnie do odbycia tej wyjątkowo wyczerpującej podróży. Podróży tym chętniej podjętej, że wiedziałem poniekąd, co czeka mnie po drodze. Poza trudem, zmęczeniem i przejmującym zimnem, czekały mnie przecież przepiękne krajobrazy, spotkania z ludźmi i nowe, bogate doświadczenia. Ale to nie tylko tęsknota za przyrodą i chęć przeżycia porywających przygód pchnęła mnie do rozpoczęcia tej karkołomnej wyprawy. To pozostawiony nieumyślnie w Tybecie rower stał się spiritus movens całego wyjazdu... więcej »»
Samolot Rosyjskich Linii Lotniczych wylądował na lotnisku w Pekinie punktualnie o 6.00. Odebrałem rower i bagaż, spakowałem sakwy i ruszyłem w stronę wyjścia. Z pobłażliwym uśmiechem powitałem taksówkarzy oferujących podwiezienie do centrum. Mam rower. Jestem niezależny, myślę i z pewną miną ruszam w stronę najbliższego skrzyżowania. Chińskie niezrozumiałe znaczki na wielkich drogowskazach osłabiły trochę mój entuzjazm... więcej »»
Pomysł wyjazdu na Czukotkę zakiełkował w mojej głowie w 2003 roku. Po odwiedzeniu Syberii Wschodniej i Kamczatki pod romantycznym hasłem wypraw w poszukiwaniu końca świata, zapragnąłem dotrzeć na północno-wschodni kraniec Euroazji, właśnie na Czukotkę.
Kraj ten, ponad dwukrotnie większy od Polski, zamieszkany jest zaledwie przez 50,5 tys. ludzi... więcej »»
Dzień przed startem był bardzo nerwowy. Wciąż brakowało nam sprzętu, w tym miedzy innymi pary sakw i oświetlenia. Cały czas spędziliśmy w sklepach rowerowych kupując opony lampki, klucze i inne drobiazgi. Zacząłem się zastanawiać jak to się stało, że w wycieczce planowej z niemalże 4-o miesięcznym wyprzedzeniem jest wciąż tyle niedociągnięć... więcej »»
Wyprawa rowerowa do Norwegii zakończyła się pełnym sukcesem. Wszystkie cele, jakie sobie postawiłem zostały zrealizowane. Zobaczyłem zachodnie fiordy, przejechałem archipelag Lofotów i dotarłem na Nordkapp. Na koniec oczywiście szczęśliwie wróciłem do domu. Wyprawa trwała 45 dni (do tego dwa dni jazdy pociągami w Polsce). W tym 43 dni jazdy na rowerze, jeden dzień spędzony na Nordkappie)... więcej »»
W wakacje 2005 udało mi się zrealizować samotną, rowerową wycieczkę w Himalaje, podczas której przejechałem przez kilka najwyżej położonych na świecie przejezdnych przełęczy świata, będąc prawdopodobnie pierwszym Polakiem, który na uważaną za najwyższą przełęcz drogową świata - Khardung La - wjechał na rowerze dwukrotnie z obu stron, północnej i południowej. Zapłatą za poniesiony trud i zmęczenie były niezapomniane chwile... więcej »»
No muszę przyznać, że czuję się jak kosmonauta. Dlaczego? A to z powodu ciągłego przekładania daty wylotu. Najpierw miałem lecieć 13 października, później 17 października czyli wczoraj, a ostatecznie wylecę pewnie jutro. Przekładam datę wylotu tak jak Amerykanie start wahadłowców. Wczoraj nie wyleciałem, bo Aeroswit miał kilkadziesiąt więcej rezerwacji niż było miejsc w samolocie i nie było pewności czy by mnie wzięli. I jeszcze ten rower... więcej »»
Stoję sobie na drodze, obok leży plecak, słucham radyjka. Zatrzymuje się Bob, 63 leni, stara Toyota kempingowa. Bob kocha ten samochód. Jak co kilka miesięcy jedzie nad Missisipi spotkać się z bratem. Jedziemy autostradą gadamy swobodnie, zrywa się pasek - po godzinie naprawione. Tuż przed zachodem słońca pijemy herbatę w jego aucie, a później Bob relaksuje się fajeczką magicznego zioła :)... więcej »»
Na pomysł wpadliśmy w październiku 2004 roku. W związku z tym że nie lubimy jeździć dwa razy w te same rejony postanowiliśmy tym razem pójść na całość i zdobyć wszystko co najwyższe, największe i najdłuższe, za jednym zamachem - to będzie naprawdę coś ekstremalnego. Plan wyprawy jest prosty czas pobytu poza domem to około 50 dni, dziennie planujemy pokonać na rowerach 150 - 200 km - w zależności czy etap będzie górski czy płaski... więcej »»
Podczas wyprawy przejechaliśmy łącznie 770km po południowo-zachodniej części naszego kraju, oraz niewielkiego odcinka w Czechach. Głównymi celami naszej wyprawy było dotarcie do Międzygórza oraz Szklarskiej Poręby. Była to nasza pierwsza wyprawa rowerowa, z której jesteśmy bardzo zadowoleni. Przeżyliśmy niesamowitą przygodę, którą będziemy pamiętać do końca życia... więcej »»
Po 18 dniach jazdy drogami Szwecji, Norwegii i Finlandii wjechaliśmy na NORDKAPP, skalisty cypel nad morzem Arktycznym. Po 34 dniach od wyruszenia z Polski byliśmy z powrotem w ojczyźnie. Przejechaliśmy w sumie 4510km. Każdego dnia byliśmy na rowerze niezależnie od pogody, nastroju czy doskwierających kontuzji. Nie korzystaliśmy z udogodnień przygotowanych dla turystów, zdani byliśmy tylko na siebie,samodzielnie organizując sobie obozowiska i przyrządzając posiłki przeważnie z przywiezionych z Polski produktów... więcej »»
Contents copyright © 2001-2009, CYKLOiD. All rights reserved.
Zawartość oraz forma Kalendarza Wypraw Rowerowych XXI wieku podlegają ochronie praw autorskich. Kalendarz...XXI wieku nie może być powielany lub prezentowany w inny sposób jak tylko na stronie macierzystej projektu, to jest http://wyprawy21.cykloid.pl/.