www.wyprawy21.cykloid.pl :: Wyprawy Rowerowe XXI wieku
06-01-2010
Kolejna, czwarta edycja Gryfińskiego Festiwalu Miejsc i Podróży Włóczykij odbędzie się w terminie 25 lutego - 6 marca 2010. W trakcie Włóczykija Gryfino odwiedzi blisko 80 podróżników z całej Polski, i z zagranicy.
Główne punkty programu to tradycyjnie spotkania z podróżnikami połączone z pokazami filmów, slajdów oraz fotografii, a także przegląd profesjonalnych długometrażowych filmów z odległych i egzotycznych zakątków świata. Pośród filmów z zagranicy można spodziewać się większej reprezentacji filmów afrykańskich.
18-09-2009
I etap wyprawy Patagoński Tratlon został już zakończony. Arek Mytko przejechał na rowerze 2000km z Neuquén w północnej Patagonii do El Chalten, przemierzając wyżynę patagońską a następnie Andyjską Kordylierę.
14-09-2009
Dakar Solo Ride to samotna podróż rowerem Artura Lorenca z Polski do Dakaru. Artur przejechał już 5000km swoje trasy w ciągu 49 dni podróży. Pierwszy etap podróży prowadzący przez Alpy wraz z serią przełęczy powyżej 2000m npm. do pokonania jest już zbiorem emocji i niezapomnianych wrażeń. Kolejne pasmo gór - Pireneje, upalny sierpień w Hiszpanii oraz wjazd na Pico del Velta już za nim:
12-09-2009
Zapraszamy do lektury drugiej części relacji z tegorocznej wyprawy Duszak Team'u przez andyjskie pustkowia, tam gdzie jest najstromiej, najwyżej i najgoręcej. Druga część relacji opisuje zmagania i przeciwności, którym stawili czoła Marek i Paweł podczas zdobywania szczytu wulkanu Aucanquilcha oraz drugiego szczytu "Korony Ziemi" - Aconcaguy.
Relację wzbogaca galeria zdjęć z podróży. Czytaj relację z podróży.
17-08-2009

Żółta Koza to barwna relacja z wyprawy przez Bałkany. Wartka narracja prowadzi nas przez wszystkie etapy tej bardzo interesującej podróży, przybliżając nam radosny klimat południowo-wschodniej części Europy.
Opowieść uzupełnia bogata kolekcja zdjęć z wyprawy wzbogacona bardzo trafnymi komentarzami.
09-08-2009
Najdalej wysunięty na północ punkt Polski czyli Przylądek Rozewie, tam właśnie w tym roku wybrali się Sebastian i Piotr. Zapraszamy do przeczytania relacji z ich wyprawy.
03-07-2009
Zapraszamy do lektury relacji z tegorocznej wyprawy Duszak Team'u przez andyjskie pustkowia, tam gdzie jest najstromiej, najwyżej i najgoręcej. Pierwsza, z dwuczęściowej relacji opisuje zmagania i przeciwności jakie stanęły na drodze wiodącej ich do stóp wulkanu Aucanquilcha - jednego z celów tej wyprawy.
Relację wzbogaca galeria zdjęć z podróży. Czytaj relację z podróży.
20-04-2009
Chciałbyś otrzymać pocztówkę z wyprawy rowerowej?
Magda i Mateusz, którzy obecnie są na wyprawie drogami Malezji i Tajlandii chętnie wyślą ją do Ciebie!
Wszyscy którzy prześlą 15 zł (lub więcej :) ) na rzecz Pomorskiego Hospicjum otrzymają pocztówkę z podróży rowerowej.
Cytując słowa Benjamina Disaeli Jak wszyscy wielcy podróżnicy, widziałem więcej niż pamiętam i pamiętam więcej niż widziałem. i aby odświeżyć nieco naszą pamięć postanowiliśmy podsumować dokonania podróżnicze roku 2009.Projekty wypraw rowerowych zaplanowanych na rok 2010, którym to wyprawom patronuje CYKLOiD.pl. Jeśli organizujesz ciekawą wyprawę na najbliższy rok zgłoś się do nas, pomożemy w jej promocji.
Na przejechanie trasy z Polski do Chorwacji liczącej ok 1100km przeznaczyliśmy sobie 6 dni, (czyli nie za wiele jak na amatorów). Nie będzie to łatwe ze względu na górzysty teren. Nie mniej jednak zamierzamy podjąć postawione przed sobą wyzwanie, które niewątpliwie zamieni sie w wielką przygodę... więcej »»
Fiordy wbijające się w głąb wyspy. Wulkany – te czynne i te pozostające uśpione, ale nie wygasłe. Gejzery wybijające wodę na 70 metrów oraz takie tylko z gorącą parą. Najwspanialsze na świecie wodospady. Lodowce mieniące się w lipcowym słońcu. Wieloryby, foki, maskonury. Niezwykła przyroda, kraj pradawnych legend, zórz polarnych i nocy w pełnym słońcu. Kraj gdzie czekolada jest tańsza od sałaty, gdzie nazwisko jest tworzone od imienia ojca.... więcej »»
W roku 2010 planuję wyjazd z Sosnowca na zachodni kraniec Polski - Osinów Dolny koło Cedyni. Wyjazd planowany jest na okres letni czyli czerwiec/lipiec. Trasa jest o wiele krótsza niż zeszłoroczna, trwać ma w pierwotnych założeniach około 7 dni. A do przejechania jest około 600 km. więcej »»
W roku 2010 celem mojej wyprawy jest dojechanie z Sosnowca do Przylądka Rozewie, a następnie powrót przez Kołobrzeg, Poznań, Wrocław, Częstochowę, Kielce, Lublin, Wolbrom do Sosnowca. Dlaczego taka trasa ? Jak wiadomo Rozewie to najdalej na północ wysunięty punkt Polski, a powrót to wycieczka po najciekawszych i nieznanych mi miastach i miejscach w Polsce. więcej »»
Podczas tegorocznego obozu harcerskiego który organizowaliśmy, postanowiliśmy zaplanować nasze przyszłoroczne wakacje. Kryterium jakie sobie postawiliśmy było jedno - to ma być COŚ! Jak zdefiniować "COŚ"? Przede wszystkim chcieliśmy zorganizować wyprawę, którą będziemy mogli wspominać bardzo długo. Wyprawę, która spełni nasze marzenia, pozwoli nam sprawdzić nasze możliwości i dokonać czegoś trudnego. Chcieliśmy podjąć się jakiegoś wyzwania. Pomysłów było kilka - wyprawa w góry, wyjazd na Bliski Wschód, żagle... w końcu stanęło na wyprawie rowerowej. Ale nie takiej zwykłej wyprawie - jej celem stała się Barcelona. Słynne hiszpańskie miasto oddalone od naszej rodzinnej Łodzi o blisko 3 000 km. więcej »»
3965 kilometrów pokonane na rowerach, wzdłuż granic Polski, w ciągu 30 dni, przygoda i setki wspomnień. Dla Joanny Zabielskiej z Wrocławia, Piotra Stokłosa z Jasienia i Mateusza Jamrozika z Żar - trójki przyjaciół, był to sposób na spędzenie wakacji. Udało im się zrealizować swoje marzenie - przejechać na rowerach trasę dookoła naszego kraju i przez miesiąc, każdego dnia, czerpać radość i przyjemność z pokonywania kolejnych kilometrów, poznawania nowych miejsc i podziwiania piękna otaczającej nas przyrody. Przedstawiamy relację jednego z uczestników tej wyprawy... więcej »»
Wyprawa Wyspy Chorwacji 2009 zakończyła się niemal pełnym sukcesem - jeśli chodzi o zaplanowaną trasę oraz miejsca i miasta które mieliśmy zwiedzić. Jedyną wpadką było ominięcie miasta Bol na wyspie Brac - a to ze względu na fakt, iż zgubiliśmy drogę... Szutrowa ścieżka prowadząca około 8km w dół zakończyła się, nie jak zakładaliśmy na plaży, a 100 metrowym urwiskiem... więcej »»
Mając w perspektywie trzy miesiące pedałowania przez alpejskie przełęcze, Pireneje, spaloną słońcem Hiszpanię, Marokański Atlas, a na koniec setki kilometrów monotonnego, pustynnego krajobrazu wydawał mi się to szmat czasu. Dakar był abstrakcją majaczącą gdzieś na horyzoncie wyobraźni. Gdy na liczniku zaczęły wskakiwać pierwsze kilometry zostałem porwany przez nurt przygody, a czas przestał mieć znaczenie. Mozolne podjazdy w Alpach nie wiedzieć kiedy zostały daleko za mną, Hiszpania okazała się najgorętszym miejscem na trasie podróży, a Marokańska gościnność czasami odejmowała mi mowę. Wreszcie ta długo wyczekiwana Sahara nie była wcale tak drapieżna, ale często kapryśna. więcej »»
Od kilkunastu godzin jestem w Indiach. Podróż minęła bardzo dobrze. Ale o samej podróży napiszę jutro. Dziś jestem już trochę zmęczony. Pierwszym moim spostrzeżeniem po kilkugodzinnej wedrówce po Delhi jest : Indie jak i samo Delhi zmieniają się dość szybko i to chyba na lepsze, ale czy przez to nie stracą swego uroku? Pierwszą korzystną zmianą w dziedzinie telekomunikacji jest to, że w hotelu w którym mieszkam w restauracyjce można po kablu podłączyć się do internetu jeśli ma się jakiś laptop czy netbook jak to jest w moim przypadku. więcej »»
Podróże wielkie i małe towarzyszyły mi od dzieciństwa. Te pierwsze za pośrednictwem mapy, książki lub magazynu. Całe studia marzyłem o podróżowaniu za koło podbiegunowe i dopiero po czterech latach zrozumiałem co zatrzymuje mnie w domu. Strach i lenistwo - największe pasożyty wielkich podróży. Powiedziałem dość i wsiadłem na prom.
Oslo przywitało mnie ulewnym deszczem choć prognoza pogody zapowiadała bezchmurny słoneczny dzień. Wyjąłem ekwipunek z kałuży i spakowałem na rower. Jadąc do znajomego miałem nadzieję, że jeszcze dziś miasto oczaruje mnie swoim urokiem. więcej »»
Jak to bywa na wyprawach, pierwsze dni są ekscytujące - daleko zostawiliśmy domową codzienność i oddychamy wszystkim co nowe. Krew płynie szybciej, hormony potęgują wrażenia. Przepak u przyjaciół w Inverness (podziękowania dla Gosi, Justyny i Grahama) trwał długo, dreptaliśmy nerwowo chcąc odpalać nasze rowery. A tu jeszcze Szymon zarządza wizytę na gas-station - aby mieć w kołach te 4,5 atmosfer. Powietrze kosztowało tam 10 pi za minutę pompowania. Test pracy zespołowej wypadł skutecznie - jedna moneta wystarczyła na "tankowanie" wszystkich kół. Co prawda w F1 trwa to 10 sekund, jednak my przez minutę daliśmy radę czterem bolidom (panie Robercie, jakby co to jesteśmy gotowi). Wyjeżdżamy w Szkocję. więcej »»
Długie przygotowania, obmyślanie trasy, szukanie patronatów medialnych, sponsorów i już wszystko zapięte prawie na ostatni guzik, a tu nagle rozsypuje się grupa. Czyżby półroczna moja praca i przygotowania poszły na marne? Szkoda tyle pracy...
Zacząłem intensywne poszukiwania osób chętnych na wyjazd i gdy już myślałem, że nic z tej wyprawy nie będzie nagle odezwał się Piotr. Szybko doszliśmy do porozumienia i przygotowania znów ruszyły pełną parą. Zaplanowany wyjazd przesunął się tylko o tydzień, więc 21.07.2009 r. ruszyliśmy na podbój najdalej wysuniętego punktu na północy Polski. więcej »»
Od wykiełkowania myśli o rozpoczęciu nowej wyprawy w "daleki świat" do jej realizacji istnieje głęboka przepaść, która w trakcie realizacji marzenia zamienia się w przestrzeń, która wynosi nas w chmury. Pozwala obserwować świat z innego stopnia wtajemniczenia, daje szerszy i głębszy punkt widzenia. Przepaść, która łączy się z przeciwnościami losu oraz z wieloma pytaniami - jak czegoś dokonać zamienia się w górę, którą zdobywamy. Stojąc na wysokim szczycie, to my wygrywamy, przełamujemy własne ograniczenia i słabości. Łamiemy własne doły i przepaście. Wtedy to my nad nimi górujemy... i właśnie ta myśl, to uczucie staje się naszym przyjacielem. Jako sprzymierzeniec towarzyszy nam na co dzień... nie tylko w trasie na rowerze, ale również wtedy, gdy czujemy twardą ziemię pod stopami. więcej »»
Wszystkich wypraw w kalendarzu: 121
Jeśli uważasz nasz serwis za wartościowy, kliknij w poniższe banery, pomożesz nam w jego popularyzacji, a nas zachęci to do wytężonej pracy nad jego udoskonaleniem.
Z góry Ci dziękuję - Cezary Śliwakowski
Start wyprawy rowerowej Pekin 2008 przewidziany jest 08.04.2008 roku. Droga prowadzi z Gdańska przez Wilno, Daugavpils, Moskwę, Irkuck, Ułan Bator, Szanghaj aż do Pekinu, do którego przyjazd jest przewidywany w dniu 08.08.2008 roku, tj. w dniu Ceremonii Otwarcia Igrzysk Olimpijskich Pekin 2008. więcej »»
Pomysł wyjazdu do Tybetu w styczniu (2007) i przejechania pasma Himalajów na rowerze w środku zimy nie zrodził się we mnie aby odreagować nieznośne, letnie upały, doskwierające podczas wakacji na śródziemnomorskiej plaży. Nie wziął się również z jakichś masochistycznych pobudek, ani z tego, że jazdę po bezdrożach w trzydziestostopniowym mrozie i silnie wiejącym lodowatym wietrze przedkładam nad letnią przejażdżkę po urokliwych polach i lasach. Był po prostu koniecznością, która skłoniła mnie do odbycia tej wyjątkowo wyczerpującej podróży... więcej »»
Samolot Rosyjskich Linii Lotniczych wylądował na lotnisku w Pekinie punktualnie o 6.00. Odebrałem rower i bagaż, spakowałem sakwy i ruszyłem w stronę wyjścia. Z pobłażliwym uśmiechem powitałem taksówkarzy oferujących podwiezienie do centrum. Mam rower. Jestem niezależny, myślę i z pewną miną ruszam w stronę najbliższego skrzyżowania. Chińskie niezrozumiałe znaczki na wielkich drogowskazach osłabiły trochę mój entuzjazm... więcej »»
Po 43 dniach i spędzeniu na rowerach 38 dni, wyprawa do Skandynawii zakończyła się pełnym sukcesem. Przejechaliśmy 4079 km, w tym na rowerach 3114 km. Podróż nasza przebiegała następująco...więcej »»
Pomysł wyjazdu na Czukotkę zakiełkował w mojej głowie w 2003 roku. Po odwiedzeniu Syberii Wschodniej i Kamczatki pod romantycznym hasłem wypraw w poszukiwaniu końca świata... więcej »»
Wyprawa rowerowa do Norwegii zakończyła się pełnym sukcesem. Wszystkie cele, jakie sobie postawiłem zostały zrealizowane. Zobaczyłem zachodnie fiordy, przejechałem archipelag Lofotów i dotarłem na Nordkapp. więcej »»
Czytaj pozostałe relacje
Contents copyright © 2001-2010, CYKLOiD. All rights reserved.
Zawartość oraz forma Kalendarza Wypraw Rowerowych XXI wieku podlegają ochronie praw autorskich. Kalendarz...XXI wieku nie może być powielany lub prezentowany w inny sposób jak tylko na stronie macierzystej projektu, to jest http://wyprawy21.cykloid.pl/.